Czy fluor pomaga dorosłym?

Jeżeli trafiłeś na ten artykuł to znaczy, że chciałbyś jak najlepiej dbać o swoje zęby. Co więcej – trafiłeś tutaj zapewne także dlatego, że nie do końca wiesz jak to zrobić. W końcu ostatni raz z jakimiś radami dotyczącymi dbania o swoje zęby miałeś pewnie w podstawówce, kiedy to pani higienistka opowiadała o tym, że trzeba myć codziennie zęby i nie jeść słodyczy, bo zrobi Ci się próchnica i będziesz musiał iść do dentysty. Jednak pewnie nadal wiele rzeczy pozostało dla Ciebie niewyjaśnione. Na przykład sposób, w jaki należy szczotkować zęby czy co ile trzeba wymienić szczoteczkę, aby była nadal skuteczna w myciu zębów. Ostatnio jeden z moich pacjentów zadał mi bardzo ciekawe pytanie – czy fluor pomaga dorosłym? W podstawówce pewnie miałeś zabieg fluoryzacji zębów. Ma to zapobiegać przede wszystkim uszkodzeniom szkliwa. Jednak dla osób w wieku 15+ ten zabieg nie będzie już tak skuteczny jak w młodszym wieku. Mimo wszystko odpowiadając na pytanie postawione przez mojego pacjenta – tak, fluor pomaga, jednak w niewielkim stopniu. Mam nadzieję, że pomogłem rozwiać Ci, chociaż wątpliwości dotyczące tego pytania – do czego jest fluor i jaki ma cel, oraz czy jest to skuteczne przy dbaniu o zęby?

Dodatkowa opinia

W ostatnich czasach zrobiło się głośno o negatywnym wpływie fluoru na nasz organizm. Mówi się, że powoduje łamliwość kości, uszkadza nerki, ma swój udział w obniżeniu odporności na infekcje, a nawet sprzyja rozwojowi alergii, depresji i zawałom serca.

Dlaczego więc dentyści ciągle każą nam używać pasty do zębów z zawartością fluoru? Czy fluor pomaga dorosłym? Zdaniem dentystów, wszystkie wymieniane negatywne cechy fluoru są mocno przesadzone, ponieważ żeby organizm mógł ucierpieć, musielibyśmy zamiast śniadania, obiadu i kolacji zjadać pasty do zębów z jego zawartością. Warto natomiast zwrócić uwagę na to, że taka pasta działa tylko miejscowo i służy naszym zębom, sprawia, że szkliwo jest bardziej odporne na kwaśne środowisko jamy ustnej i znacznie zmniejsza zagrożenie próchnicą. Nie popadajmy więc w panikę.

Powrót na górę